auta

Pieszy a kierowca

Na drodze zwykle najwyżej w hierarchii stoi kierowca, ponieważ jest najlepiej zabezpieczeny przed ewentualnym wypadkiem. Jest osłonięty ze wszystkich stron dużą ilością metalu, nietłukących się szyb, ma pasy, poduszki powietrzne. Tymczasem pieszy w porównaniu z nim wypada blado. Może się bronić tylko swoim refleksem i zdrowym rozsądkiem. Jak jednak ułatwić sobie życie i nie być na drodze ofiarą rozpędzonych kierowców, podczas gdy my ciągle chodzimy wszędzie na piechotę? Przede wszystkim warto mieć oczy dookoła głowy. Bardzo ważna rzecz zwłaszcza gdy idziemy w miejscu, w którym nie ma chodnika. Na chodniku z reguły możemy czuć się bezpieczni, żaden kierowca nie powinien na niego wjechać (chociaż oczywiście są takie przypadki). Drugą ważną rzeczą w dbaniu o swoje bezpieczeństwo jest noszenie odblasków zwłaszcza w nocy i okresie jesienno-zimowym. Wtedy nawet w najładniejsze dni jest ciemno, szybko zapada zmrok, a bez odblasków na drodze jesteśmy zupełnie niewidoczni dla kierowców. Jeżeli zależy nam na naszym własnym bezpieczeństwie… Czemu z tego nie skorzystać i nie zadbać o nie? To jest ważne zwłaszcza u dzieci, które same wracają ze szkoły. Nie wstydźmy się dawać im dużej ilości odblasków, które z pewnością im się spodobają i pomogą im bezpiecznie wrócić do domu. Ważne jest również, by przechodzić przez jezdnię z zachowaniem szczególnej ostrożności. Nie możemy po prostu wychodzić na drogę, bo tak się nam podoba. Ta zeberka na drogach nie jest namalowana po to, by ładnie wyglądała, ale była bezpieczna zarówno dla kierowców jak i pieszych. Trzeba się dobrze rozejrzeć, czy nic nie nadjeżdża albo jest na tyle daleko, że możemy przejść. Patrzenie na światła również ma ogromne znaczenie, ponieważ wielu kierowców nie jest w stanie zauważyć małych mrówek przed przejściem, aale za to widzą świetie światła, do których w końcu każdy musi się stosować. Warto jednak im nie ufać do końca i nawet przy naszym zielonym rozejrzeć się profilaktycznie czy nic nie nadjeżdża.